czwartek, 10 grudnia 2015

oldBOYS Słubice ambasadorami Movember Polska


W Polsce akcja Movember wiele zawdzięcza piłkarzom oraz... komentatorom. To przecież dziennikarze sportowi Canal+ pierwsi pojawiali się w telewizji z Wąsami prowokując nasze pytania i wywołując zdziwienie na twarzach widzów. Teraz, kiedy w wyszukiwarki wpisze się "Movember" łatwo znaleźć informacje o akcji w języku polskim. 
Piłkarze jednak nadal są dla nas niezwykle ważni, zwłaszcza tacy jak ekipa oldBOYS Słubicie. 


Do życia powołaliśmy się w 2008 roku. Kilkunastu byłych zawodników słubickich klubów piłkarskich postanowiło się zjednoczyć i stworzyć grupę oldbojów, by wciąż czynnie uczestniczyć w zawodach sportowych. Organizujemy w Słubicach rozgrywki dzikich drużyn pod nazwą "Słubicka Liga Siódemek", organizujemy również turnieje dla oldbojów i zorganizowaliśmy w 2012 roku EUROmini2012 dla dzieci szkół podstawowych. W 2014 roku wzięliśmy czynny udział w pikniku z okazji obchodów Dnia Przyjaciół Piłki Nożnej, który to promował akcję "Razem wygrywamy z rakiem piersi". Rozegraliśmy mecz z zaprzyjaźnioną drużyną o nazwie NIEOBLICZALNI. Ogólnie, działamy na naszym słubickim piłkarskim podwórku i jesteśmy widoczni.


Jak widać, odlBOYS Słubicie działają z werwą, Wąsy też wyrosły im fantastyczne.

Suplementy diety a rak prostaty


W trakcie akcji wspierali nas bardzo lekarze z kliniki Nova w Kędzierzynie Koźlu - dokorzy Rafał Olejnik oraz Jacek Chełchowski. Postanowiliśmy więc zapytać ich o kwestię suplementów diety, jakie są reklamowane dla mężczyzn będących w grupie ryzyka raka prostaty. Otrzymaliśmy bowiem kilka zapytań, czy ich zażywanie może w jakiś sposób zakłamywać obraz powiększającego się gruczołu krokowego w trakcie badań.
Sprawdźcie, co napisali:

Zażywanie fitopreparatów (preparaty roślinne) nie wpływa to na opóźnienie wykrycia nowotworu, ponieważ przy diagnostyce raka stercza oprócz badania per rectum bada się również poziom PSA co daje Nam obraz prawdopodobieństwa wystąpienia raka i jeśli mamy podejrzenie wykonuje się biopsje prostaty (TRUCUT). Preparaty roślinne nie wpływają na poziom PSA, który jest istotnym markerem mówiącym Nam o procesie nowotworowym.
Natomiast jeśli Pacjenci biorą preparaty zawierające Finaster to sprawa się trochę komplikuje ponieważ ten lek powoduje spadek poziomu PSA, jeśli lekarz nie jest poinformowany o zażywaniu tego preparatu przez Pacjenta może zinterpretować badanie poziomu PSA jako prawidłowe co może opóźnić diagnostykę w kierunku wczesnego wykrycia raka stercza. Natomiast jeśli lekarz posiada tą wiedzę jego podejście do wyników PSA Pacjenta ulega zmianie i wtedy nie powinno to opóźnić diagnozy.

Oprócz tej specjalistycznej wiedzy, lekarze z kliniki Nova dzielili się także innymi informacjami przez cały miesiąc. Inny ciekawy artykuł dla nieco starszych Wąsaczy dotyczący problemów z potencją możecie znaleźć pod tym linkiem.

Wąsacze grają w piłkę



Podsumowując movemberowe imprezy pamiętamy o tym, że wiele z osób, które chciało po prostu wesprzeć Movember Polska zorganizowało swoje spotkania, na których edukowało facetów
- dużych i małych, młodych i starszych - z zakresu profilaktyki raka jąder i prostaty. Poniżej znajdziecie notkę, jaką przesłali nam Wąsacze - Piłkarze, czyli pracownicy InPost, którzy włączyć się chcieli w ruch Movember.
W sobotę, 21.11.2015, w hali sportowej w Siechnicach koło Wrocławia pracownicy InPost spotkali się, by wziąć udział w turnieju piłki nożnej. Dużo dobrej, sportowej zabawy w chłodny sobotni poranek.
W rozgrywkach wzięło udział w sumie 6 drużyn: trzy oddziały wrocławskie i reprezentacje z Opola, Brzegu i Kłodzka.
Patronem mentalnym sportowego wydarzenia była Kampania Movember. Zostały więc rozdane materiały z edukacją w dziedzinie chorób u mężczyzn i profilaktyce zdrowotnej mężczyzn. Aktywnie spędzony czas dał wszystkim uczestnikom i kibicom - mamy nadzieję - sporo radości, zapewniając porcję ruchu, tak ważnego dla dobrego samopoczucia.
No ale teraz o najważniejszym: w końcu w rywalizacji liczy się wynik. W finale zmierzyli się: Oddział Brzeg i Opole. Ostatecznym zwycięzcą rozgrywek zostali reprezentanci oddziału Opole. Wielkie gratulacje dla zwycięzców i wszystkich uczestników.
Dziękujemy również sponsorom, czyli firmie InPost S.A oraz Petit Pati Barber Shop z Wrocławia.


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Wąsy w pracy? Oczywiście!


Wymówka, jakby nie można było brać udziału w akcji Movember ze względu na pracę absolutnie do nas nie przemawia. Wczoraj mieliśmy przyjemność spotkać w Gliwicach jednego z naszych znajomych barmanów (pozdrowienia dla Krzyśka!), który przez cały miesiąc paradował z sumiastym Wąsem opowiadając wszystkim, że zrobił to by prowokować do dyskusji o profilaktyce raka jąder i prostaty.
Przez cały miesiąc odwiedziliśmy w całej Polsce kilka firm, w których nie tylko organizowaliśmy golenie i stylizację, ale przede wszystkim opowiadaliśmy o akcji i zachęcaliśmy do tego, by cała firma włączyła się w movemberowe zapuszczanie Wąsów i rozmowy o tym, dlaczego właściwie faceci nie chcą się badać i co można zrobić, by wiedza o profilaktyce męskich nowotworów była szerzej rozpropagowana.
Tradycyjnie już odwiedziliśmy biura Cisco zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie. Cisco jest jedną z tych firm, które wspierają ruch Movember na całym świecie, nie mogło więc zabraknąć ich w trakcie akcji w Polsce. Oprócz tego, że Panowie zapuszczają Wąsy, Panie w biurach zorganizowały aukcję movemberowych ciastek i innych wypieków, a ich sprzedaż wśród pracowników wsparła oczywiście Movember Polska.
Inną firmą, której wsparcia pominąć nie można był właściciel marki Jameson's; whiskey, która tradycyjnie już kojarzona jest z movemberowymi imprezami, na których pod eleganckie Wąsy wędrują szklanki z tym wyśmienitym trunkiem. Tutaj również odbyło się golenie na najwyższym poziomie, bo w okolicach dwudziestego piętra Warsaw Financial Centre.
Nie sposób pominąć także Nationale-Nederlanden, firmy, która nie tylko wsparła całą kampanię i umożliwiła spotkania z mężczyznami i ich edukację w całym kraju, ale także zaangażowała swoich pracowników, z których większość nie miała o ruchu Movember pojęcia. Wielkie podziękowania należą się w tym miejscu, tak samo jak brawa za ich movemberowy film.
Skoro już o filmach mówimy, to OTO film studio zgłosiło się do nas samo, organizując golenie dla swojej ekipy oraz zawody w hodowaniu Wąsów. Tu również nie mogło zabraknąć filmu! Chłopaki z OTO nie chcieli wyjawić, czemu tak ochoczo włączyli się do akcji, ale podejrzewamy, że wyjątkowo zależy im na tym, żeby jak najwięcej facetów wiedziało o profilaktyce męskich nowotworów i nie dało się im, zwalczając je we wczesnym stadium.
Krótkie wykłady na temat samej idei i historii ruchu Movember, ale przede wszystkim profilaktyki raka jąder i prostaty mieliśmy okazję wygłosić także w Gonoma w Warszawie oraz, dzięki zaangażowaniu naszego ambasadora Mateusza, w Future Processing w Gliwicach. O ile w Gonoma, dzięki zaangażowaniu samego szefa, Wąsów nie zabrakło i jak widać na zdjęciach, są naprawdę eleganckie, o tyle w FP Mateusz manifestował akcję pokaźnym wąsiskiem, prowokując do pytań chyba wszystkich wokoło.
Wielkie brawa należą się także gliwickiej firmie Marco, gdzie akcja Movember pojawiła się po raz pierwszy i od razu ruszyła z kopyta. Oprócz wewnętrznych konkursów, gdzie odbywało się głosowanie na Wąsy rozmaitych kategorii, akcja w Marco została zwieńczona badaniami - udało im się zorganizować, dla wszystkich chętnych w firmie, bezpłatne badanie USG jąder. Kolejka była pokaźna, my również tam byliśmy, daliśmy się zbadać i zdrowi, spokojni, wróciliśmy do domu.

Jak widzisz, Movember to nie tylko "obciachowy" Wąs i gadanie o bardzo wstydliwym raku jąder. To przede wszystkim dobra zabawa i nowy styl, chociaż na ten jeden miesiąc w życiu, który nie przeszkadza nikomu: ani handlowcom, ani dyrektorom. To także godziny wyświetlania prezentacji i profilaktyce i mówienia o tym, jak się badać - żeby uratować życie i kilku facetów więcej.

wtorek, 1 grudnia 2015

Czy jesteś w grupie ryzyka?


Kiedy pojawiają się kampanie promujące profilaktykę nowotworową, wszyscy od razu myślą, że adresowane są one do starszych ludzi. Do facetów, którym Wąsy i brody już dawno posiwiały, a na głowie nie zostały nawet wspomnienia o włosach.
Przez cały miesiąc obserwowaliśmy Was w wielu miejscach w Polsce, jak przeglądacie mmoevmberowe broszury informujące o profilaktyce raka jąder i prostaty. Doskonale widać było, w którym momencie natrafialiście na informację na temat grupy ryzyka raka jąder, bo wówczas Wasze oczy robiły się nieco większe.
Zgadza się - grupa ryzyka raka jąder to wiek od 14 do 34 lat. A więc okres rozwoju, dojrzewania, największej aktywności i płodności. To wiek, w którym jesteśmy przekonani, że całe życie przed nami, że nowotworami będziemy martwić się później i że nie ma specjalnie potrzeby interesować się profilaktyką pod tym, czy jakimkolwiek innym, kątem.
40% facetów nie obawia się w naszym kraju żadnych chorób. Według raportu Miej serce do zdrowia, dopiero koło trzydziestki faceci zaczynają się interesować profilaktyką nowotworową - a konkretniej, zaczynają się po prostu nowotworów bać. Tylko 1/3 facetów w ogóle chodzi na badania profilaktyczne, a z tej 1/3 kolejne 29% mówi, że robi to ze strachu przed chorobą.
Nie bójmy się więc - chociaż jesteśmy w grupie ryzyka, to jednak rak jąder jest nowotworem najłatwiejszym do wyleczenia, jeśli oczywiście zostanie wykryty wcześnie.
92% przypadków wykrytych zanim jądro przestanie nam się mieścić w spodniach, kończy się całkowitym wyleczeniem, brakiem nawrotów i przerzutów.
Skoro więc przez miesiąc miałeś cierpliwość, by zapuszczać Wąsy i wspierać Movember, to miej teraz cierpliwość raz w miesiącu skontrolować stan swoich jąder.
I uprzejmie prosimy, nie mów nam, że nie masz czasu. Z Twoimi wymówkami rozprawiliśmy się jeszcze w listopadzie!

środa, 25 listopada 2015

Wyślij tatę i wujka na badania


Wyobraź sobie, że codziennie rano widzisz swojego sąsiada, jak przed wyruszeniem do pracy dłubie w swoim samochodzie. W końcu podejdziesz i zapytasz - "ej, sąsiad, co tam ciągle dłubiecie?", prawda?
To pomyśl teraz, jak często Twój ojciec, wujek czy dziadek wychodzą do toalety? Wybierają się tam w nocy kilka razy? Narzekają, że nie bardzo idzie im opróżnienie pęcherza?
Rak prostaty objawia się przede wszystkim jej powiększeniem. Powiększony gruczoł z kolei uciska na elementy układu moczowego powodując trudności z oddawaniem moczu - w ten sposób najprościej więc rozpoznać kłopoty w tej sprawie.
Jeśli widzisz więc, że Twój tato, wujek czy dziadek zaczynają mieć problemy z normalnym sikaniem, należy wysłać ich na badania. Niekoniecznie do specjalisty - przede wszystkim należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który będzie w stanie określić, czy gruczoł prostaty nie rozrósł się przesadnie, a więc czy nie jest zajęty przez nowotwór.
Ryzyko rozwoju nowotworu prostaty wzrasta gwałtownie po pięćdziesiątym roku życia. Jeśli w Twojej rodzinie były wcześniej podobne przypadki - jest ono zdecydowanie większe. Rak prostaty nie musi jednak oznaczać najgorszego - jak wszystkie nowotwory, wcześnie wykryty ma zdecydowanie większe szanse na wyleczenie. Dlatego też, oprócz obserwowania objawów, ważne są regularne kontrole u lekarza. Objawy związane z oddawaniem moczu występują dopiero po pewnym czasie, kiedy nowotwór zaczyna się rozrastać. Regularne kontrole pozwalają na wykrycie go jeszcze we wstępnych stadiach.
Leczenie nie zawsze musi oznaczać wycięcie gruczołu prostaty - równie skuteczna jest radioterapia, która nie wymaga ciągłego pobytu w szpitalu.

Żeby już jednak nie zasypywać Cię informacjami - wiedz tylko, żeby zwrócić uwagę na to, czy czasem Twój tato, wujek albo dziadek nie chodzą do łazienki podejrzanie często. Przede wszystkim jednak namów ich do regularnych wizyt u lekarza - skoro robią przegląd samochodu raz w roku, równie dobrze mogą zrobić sobie przegląd wybierając się po prostu do lekarza pierwszego kontaktu.

Vistula dla Movember Polska


Jeśli brakuje Ci wąsatych ciuchów, pora zaopatrzyć się w niezbędny zestaw każdego fana akcji Movember. Pamiętaj, że Movember to nie tylko Wąsy - to przede wszystkim prowokowanie do dyskusji o męskim zdrowiu i zdobywanie wiedzy o profilaktyce męskich nowotworów.
Jednak organizacja kampanii Movember Polska nie byłaby możliwa bez wsparcia takich gości jak Wy - dzięki temu, że zaglądasz na naszą stronę i kupujesz w sklepach, które pomagają rozwijać akcję w Polsce, pozwalasz nam na zbieranie środków na przygotowywanie, drukowanie i dystrybucję materiałów edukacyjnych!
Teraz także Vistula wspiera Movember Polska - wejdź do ich sklepu i zaopatrz się w movemberowe t-shirty! Nawet, jeśli nie rośnie Ci sumiasty, albo w ogóle - jakikolwiek Wąs, możesz pokazać się z Wąsem na piersi!
Movemberowe koszulki Vistula znajdziesz tutaj, tutaj oraz tutaj!

wtorek, 24 listopada 2015

Karoshi, czyli szewc bez butów chodzi


Jest sobie facet. Pracuje, póki ma siły, czasem wieczorem czuje się zmęczony, czasem zaśnie przed telewizorem, zanim skoczy się film. Ot, zwykły gość. W weekendy wypoczywa, w może już myśli o poniedziałku, a może spokojnie pije kawę przed wyjściem do pracy wiedząc, że przecież wszyscy na niego zaczekają. Czemu taki gość ma chodzić do lekarza? Przecież wszystko jest w porządku, czasem z kolegami kopie piłkę, czasem z dzieciakami pojedzie na rowery, wszystko się zgadza.
Bardzo się cieszymy, że dowiedziałeś się czegoś przez ten miesiąc o profilaktyce raka jąder - wiesz, jak się badać, wiesz, że raz w miesiącu trzeba skontrolować stan swoich klejnotów i w razie czego skoczyć szybko do lekarza.

Wiesz też, że jeśli zauważysz u swojego taty, dziadka albo wujka problemy z oddawaniem moczu, bezustanne wizyty u lekarza, albo karton suplementu diety na prostatę konsumowanego w hurtowych ilościach, to trzeba złapać go za rękę i zaprowadzić do lekarza na badanie prostaty.
Jesteśmy z Ciebie dumni, bo wielu facetów tego nie wie, a nawet jak wie, to nie robi.
Więc teraz grzecznie zapisz się na komplet badań - krew, mocz, kał, odwiedź internistę i zrób sobie przegląd. Twoje auto przechodzi przegląd raz w roku, więc możesz zapisać sobie w kalendarzu, że co roku po wybraniu się na stację diagnostyczną ty na czczo skaczesz do lekarza, żeby zrobić sobie chociażby morfologię i inne podstawowe badania.
Po co? A po co auto ma badania techniczne mieć robione, przecież jeździ? A, bo przepis taki głupi, odpowiadamy, prawda? To teraz pomyśl - ile razy na przeglądzie serwisant wychodząc z kanału mówił Ci: wie pan, to trzeba będzie zrobić za jakiś czas, albo tamto się kończy. Oczywiście wszyscy ignorujemy temat, bo co on tam wie, a potem wybieramy się na wakacje i auto w trasie ogłasza sprzeciw.
Tak samo jest z nami - czasem zaczyna nam się nerwowy okres w pracy, robimy jednocześnie projekt dla klienta, deadline pali, w domu remont, pies chory a kot nie chce jeść nowej karmy. I wówczas jakaś uszczelka strzela i wykładamy się jak dłudzy.
Piszemy o tym dzisiaj z dwóch zasadniczych powodów.
Po pierwsze, Movember to przede wszystkim profilaktyka męskiego zdrowia. Nie tylko raka jąder i prostaty, to ten miesiąc w roku, kiedy ruszamy się na badania, wszystkie razem, uczymy się więcej o swoim ciele i uczymy się kontrolować jego stan. Pamiętacie książki, które nasi dziadkowie mieli w garażach? "Sam naprawiam Golf II"? Takim podręcznikiem dla nas jest właśnie Movember.
Po drugie, karoshi, czyli śmierć z przepracowania, to nie tylko Japończycy umierający nad klawiaturami po maratonach klikania w arkusze w excelu, żeby szef był dumny a ojczyzna rosła w siłę. W poniedziałek nasz koordynator trafił do szpitala, bo zignorował kaszel na początku akcji i doprowadził się do stanu, w którym zapalenie oskrzeli uniemożliwiało mu jakiekolwiek funkcjonowanie. W tym sen. Już jest z nami z powrotem i szczęśliwie oddycha, ale zobaczcie, jaki cwaniak -  w końcu obiecał, że do lekarza pójdzie, ale w czwartek. No i skończyło się kroplówką i zastrzykami, tabletkami i inhalatorami.

Dzisiejsza movemberowa mądrość dla Ciebie brzmi więc - to nie Wąs czyni człowieka. To jego podejście do samego siebie i bez względu na to, jak bardzo jesteś uduchowiony i zen, jeśli nie dbasz o swoje zdrowie, daleko nie zajedziesz. Jeśli więc popijasz sobie poranną kawę czytając ten tekst, weź do ręki telefon, przedzwoń do swojej żony, dziewczyny czy mamy i zapytaj, w której przychodzi masz lekarza rodzinnego. Spokojnie, wiemy, że tego nie wiesz. A teraz, jak już masz tam numer, przekręć do nich i umów się na wizytę kontrolną na poranną godzinę (siódma, ósma) i przyjdź na nią z próbką moczu, kału i na czczo (bez śniadania, nawet gumy do żucia czy porannej herbaty). Lekarz od razu skieruje Cię na badania i po kilku dniach dostaniesz kartkę, na której będzie napisane, że za jakiś czas, jeśli nie zaczniesz jeść więcej pomidorów, trzeba będzie wymienić lewy wahacz z tyłu.

Wg raportu Miej serce do zdrowia 67% z nas twierdzi, że prowadzi zdrowy tryb życia. Zgadzasz się z tą statystyką?

sobota, 21 listopada 2015

Uwierz - warto się badać


Kiedy spotykamy się z Wami w trakcie movemberowych eventów i zagadujemy mężczyzn o akcję, okazuje się, że wielu słyszało coś o Movember i wie, że chodzi o zapuszczanie Wąsów. Niektórzy wiedzą też, że chodzi o profilaktykę jakichś tam nowotworów.
Zaczynamy więc drążyć temat - wszyscy przyznają, że faktycznie, panowie niewiele widzą o swoim zdrowiu i nie są chętni do badań. Wreszcie, po rozmowie i przejrzeniu broszur często mężczyźni mówią: jasne, fajna akcja, popieram.
Ale na pytanie: "czy się badasz?", wielu z Was, panowie często odpowiada, że nie, bo...

Nie mam czasu!

Jak to nie masz czasu? Raz w miesiącu zajmie Ci to trzy minuty. W stosunku do poprzedniego miesiąca sprawdzasz, co się zmieniło - czy jądra są nadal gładkie? Czy nie pojawiły się na nich żadne guzki, stwardnienia, zgrubienia? Nic nie boli? Czy w mosznie nie pojawiła się kieszonka z płynem lub luźno pływające "coś", czego nie było wcześniej? Taka szybka weryfikacja stanu podwozia zajmuje moment; tylko jeśli coś niepokojącego się pojawi, należałoby udać się do lekarza.

Nie chodzę do lekarza!

Jasne, jesteś nieśmiertelny, pięknie zbudowany, nic Cię nigdy nie boli, a na wszelki wypadek pożerasz tonę pigułek, "suplementów diety", dziennie, więc nie ma prawa Ci nic być. Otóż, kolego, po pierwsze, naprawdę nie musisz iść do lekarza, żeby sprawdzić, czy Twoje jądra są w porządku. Patrz punkt wyżej - bierzesz sprawy w swoje ręce i palcami sprawdzasz fakturę. Dopiero, kiedy zauważysz zmiany, wybierasz się do lekarza.

U lekarzy są kolejki, więc to nie ma sensu!

Wiesz, musisz iść tylko do lekarza pierwszego kontaktu, tak zwanego "lekarza rodzinnego". Zwykle dostaniesz się do niego na drugi dzień, kiedy jest sezon przeziębień, więc nie ma ryzyka, że czekać będziesz kilkadziesiąt tygodni, do momentu, kiedy już będzie za późno.

Ja jeszcze jestem młody!

To jest najczęstsza kwestia poruszana przez Was w rozmowach z naszymi ambasadorami i ambasadorkami. Zwykle pytamy wtedy podchwytliwie, jaka w takim razie według Ciebie, jest grupa ryzyka, jeśli chodzi o raka jąder. Zwykle odpowiedzi brzmią: "po czterdziestce", "gdzieś na emeryturze", "koło sześćdziesiątki". Panowie, to jest grupa ryzyka raka prostaty. Rakiem jąder zagrożeni są najbardziej goście w wieku od 14 do 35 lat, a więc - badaj się!

Nie wiem, gdzie mam iść!

Pod prysznic. Ewentualnie do wanny. A kiedy oblejesz się ciepłą wodą, a potem powycierasz i Twoje ciało będzie zrelaksowane i odprężone, do badania wykorzystujesz kciuk i palec wskazujący.


Sprawdzenie swoich jąder nic nie kosztuje. Zajmuje chwilę, po ciepłym prysznicu, należy je przeprowadzić raz w miesiącu, a w razie zauważenia czegoś, czego nie było wcześniej, wybieramy się do lekarza pierwszego kontaktu. Profilaktyka raka jąder to naprawdę nic strasznego! Zacznij to robić w listopadzie!

poniedziałek, 16 listopada 2015

Rycerze walczą z rakiem!


Movember to nie tylko największe miasta w Polsce. Pan Wojciech z Kuźni Raciborskiej poprosił nas o materiały edukacyjne dla mężczyzn, które przekazaliśmy mu jeszcze przed katowickim Biegiem dla Jaj - bladym świtem przyjechał specjalnie, by móc nauczyć czegoś rycerską brać.
„Bądź rycerzem - zawalcz o życie" - pod takim hasłem w Kuźni Raciborskiej odbyła się charytatywna impreza środowiskowa, wpisująca się w działania światowej - najbardziej męskiej akcji. Tym samym Movember trafił pod strzechy!
Propagowaliśmy idee Movember Polska w środowisku lokalnym. W imprezie wzięło udział ok. 800 osób. Rozdaliśmy broszury, zorganizowaliśmy stanowiska medyczne, na których można było zbadać sobie ciśnienie, poziom cukru we krwi, czy zrealizować badanie krwi pozwalające zmierzyć stężenie PSA. W imprezie wcięło udział także czterech magistrów farmacji, lekarz oraz dwie pielęgniarki . Wszyscy udzielali podstawowych porad dotyczących profilaktyki męskich nowotworów.
Wśród atrakcji znalazł się pokazy rycerskie, łucznicze, męski turniej przeciągania liny oraz festiwal światła i lampionów.
Ty też możesz zawalczyć o życie dużych i małych. Kliknij w napis Cel Akcji powyżej i pomóż nam edukować facetów w każdym wieku, aby wiedzieli, jak się badać!



Magdalena - ambasadorka z Łodzi


Kiedy dostajemy takie wiadomości jak ta, wierzymy, że cały nasz wysiłek i zapuszczanie Wąsów nie idzie na marne. Oby więcej takich ambasadorek. A jak u Was, dziewczyny, żony i narzeczone pomagają Wam w szerzeniu wiedzy o profilaktyce?

Cześć! Nie zgłaszam się na ambasadora, w żadnym razie! Jestem 100% ambasadorką!
Studiuję medycynę w Łodzi i o Movemberze usłyszałam przypadkiem. W ramach Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland wybrałam się na akcję o niewiele mi wówczas mówiącej nazwie: Męskie Sprawy. Ale miałam być edukatorem w liceum, więc wstyd byłoby nie wiedzieć, o czym mówię! Przeszłam więc przyspieszony kurs anatomii, fizjologii, patologii i patomorfologii, aby móc fachowo opowiadać młodym chłopakom, mężczyznom dopiero wkraczającym w dorosłość, o tym, jak ważne jest badanie jąder i prostaty, i jakim chorobom można zapobiegać poprzez odpowiednią profilaktykę.
Dla wielu z nich były to nowe informacje, ale bardzo się cieszę, że mogłam przybliżyć im nieco "te tematy". Tym bardziej, że ciężko z młodzieżą rozmawiać o układzie płciowym - potwierdzi to chyba każdy nauczyciel biologii :)
Informacje pozyskane dzięki tej akcji przekazuję teraz swojemu chłopakowi - w końcu zależy mi na jego zdrowiu. Jeśli o mnie chodzi nie musi on zapuszczać wąsów, ważne, żeby się regularnie badał. I ja nie muszę być mężczyzną, aby dalej móc promować ideę Movembera, nie tylko w listopadzie!
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich Mężczyzn,

My też pozdrawiamy Magdalenę serdecznie i trzymamy kciuki za Was i za nas!

OTO nasi ambasadorzy: OTO Film Studio



Za Wąsami naszych ambasadorów stoi wiele historii. Niektórzy sami przeszli przez walkę z nowotworem, inni wspierali swoich kolegów z pracy, przyjaciół czy facetów w swojej rodzinie. Jaka motywacja stała za naszymi ambasadorami z OTO Film Studio? Nie wiemy, jak dowiedzieliśmy się w trakcie wywiadu - sprawa jest tajna!
Faktem jednak jest, że tych pięciu gości z bujnymi brodami wybrało się do warszawskiej Ferajny, żeby przeobrazić się w listopadowych Wąsaczy. Czy prowokują swoimi Wąsami pytania? Oczywiście! Wspieramy ich więc w 100% jako ambasadorów Movember Polska, mimo, że nie do końca znane nam są ich pobudki. Najważniejsze jest jednak to, że o profilaktyce raka jąder i prostaty - samobadaniu wśród młodszych facetów i regularnych badaniach u starszych gości, mówią otwarcie i głośno.

Jak na ekipę filmową przystało, zmontowali nam również taki oto film - z chłopakami z OTO Film Studio i wieloma innymi ambasadorami Movember spotkamy się 27 XI w Ferajnie, na ulicy Nowolipki 13 w Warszawie.





piątek, 13 listopada 2015

Polski Wąs dla Polskich Wąsaczy


Nazywa się Mariusz i z tego co wiemy, przez ostatnie cztery lata się nie golił. Razem z kumplem, Zbyszkiem, prowadzi własną markę streetware'ową o idealnie pasującej do idei Movember nazwie: Polski Wąs.
Przekonanie Mariusza do tego, by został naszym ambasadorem zajęło nam chwilę, bo chociaż gotów był wspierać Movember Polska od samego początku, to jednak rozstanie z brodą nie przyszło łatwo. Obecnie jednak możemy pochwalić się nowym Wąsem na pokładzie: Wąsem zaangażowanym i odpowiedzialnym, którego obecność w drużynie Movember Polska cieszy nas z dwóch powodów.
Po pierwsze, Mariusz wspiera Movember nie tylko ze względu na profilaktykę własną.
Powodem dlaczego warto mówić głośno o tej akcji, są starsi mężczyźni którzy, za swojej młodości nie mieli pojęcia o tym, ze my Faceci również mamy różnego rodzaju schorzenia. Przykładem takiej osoby jest mój Dziadek, który w wieku 80 lat dowiedział się o tym, że ma raka prostaty. Ostatnio w rozmowie w której zapytał mnie „Wnusiu czemu zgoliłeś brodę".
Odpowiedzą był oczywiście Movember, którego celem jest przecież nie tylko zapuszczanie Wąsów samych w sobie, ale traktowanie ich jako narzędzia do rozpoczynania dyskusji na temat profilaktyki nowotworowej wśród chłopaków dużych i małych, młodych i starszych.
Drugim powodem, dla którego Mariusz jest naszym ambasadorem jest jego zaangażowanie w budowanie kampanii Movember Polska. Kupując movemberowe czapkikoszulki na stronie Polskiego Wąsa czy jakikolwiek ich produkt w sklepie internetowym wspierasz akcję w Polsce i jej cele.
Movemberowe ciuchy znajdziesz także w Cyruliku Śląskim (tam Mariusz był golony na początku miesiąca!) oraz na Poznańskich Targach Piwnych, gdzie spotkamy się 20, 21 i 22 listopada.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Bieg dla Jaj - wyniki!


Movember powinien wyjść na ulice - z tego założenia wyszliśmy wspólnie z Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach. Dzięki Wam, wolontariuszom z IFMSA, Uniwersytetu Ekonomicznego oraz z XIV Liceum w Katowicach udało nam się wyciągnąć Wąsaczy - i nie tylko, którzy chcieli wesprzeć Movember Polska poprzez aktywność fizyczną.
W ubiegłą niedzielę, 8 XI, ulicami Katowic, między innymi wokół słynnego Spodka, nowej siedziby NOSPR oraz osiedla Kukuczki biegacze pokonali dziesięciokilometrową trasę, by zwrócić uwagę na kwestie profilaktyki męskich nowotworów. Bieg dla Jaj zgromadził ponad 100 biegaczy - zapisanych było ponad 230 osób, ale sobotnie deszcze zapewne zniechęciły część z Was do przybycia do Katowic.
Dziękujemy wszystkim, którzy nas wsparli, którzy przybyli do Katowic, którzy wspomnieli nas w Teleexpresie czy innych mediach - najważniejsze jest to, że nazwa Movember oraz informacja o tym, że profilaktyka męskich nowotworów jest istotna, dotarły do szerokiego grona odbiorców.
Gratujemy wszystkim czasów - wspaniała ekipa z Timing4U udostępniła na swojej stronie oficjalne wyniki biegu - zajrzyjcie tam i sprawdźcie, jak Wam poszło.
Wspierajcie Movember Polska - to dzięki Wam takie wydarzenia, angażujące mężczyzn i uświadamiające im w ogóle, na czym polega profilaktyka nowotworowa, mają sens.


Petit Pati - odsłona pierwsza!


Poprzedni weekend zaczęliśmy we wrocławskim barbershopie Petit Pati. Dziękujemy wszystkim, którzy zajrzeli specjalnie po to, by się z nami spotkać, porozmawiać o historii Movember i przede wszystkim - profilaktyce. Zespół Petit Pati pracował przez cały dzień, a także na afterze w klubie Nietota, my zaś namawialiśmy Was do zapoznania się z movemberowymi broszurami i podstawami profilaktyki raka jąder. 
Oprócz wspaniałych ambasadorów akcji - tych, którzy wciągnęli się w nią w ostatniej chwili, tych, których żony gonią za Wąs i tych, którzy przyprowadzili swoich synów, by edukować ich od najmłodszych lat; pozdrawiamy także wszystkich Panów, którzy czekając w kolejce na strzyżenie czy golenie, pogadali z nami przez moment na temat tego, jak ważne jest regularne badanie się i dbanie o swoje męskie sprawy.
Dzięki takim ludziom jak Wy wierzymy, że prowadzenie akcji Movember Polska ma sens - czujemy, że uczycie się czegoś i zaczynacie o siebie dbać. Zapraszamy Was do Petit Pati na 25 XI, na podsumowanie akcji na Dolnym Śląsku!


piątek, 6 listopada 2015

WIDZIMISIE w Bydgoszczy znów wspiera Movember!


Podobnie jak w ubiegłym roku, bydgoskie WIDZIMISIE wspiera Movember Polska zapraszając Was na Miesiąc Klasyków. Gratisy dla Wąsaczy, promocje za udostępnianie Wąsatych zdjęć na Facebooku i wreszcie wsparcie dla akcji Movember - oto, co czeka Was w tym fantastycznym miejscu. 
Kupując dowolny drink z Karty Klasyków w listopadzie wspierasz akcję Movember - 10% z każdego z nich zostaje przeznaczone na najbardziej stylową kampanię roku 2015.







WIDZIMISIE
Shot Bar / Concept Shop
Plac Kościeleckich 5 i 1/2
Bydgoszcz