wtorek, 12 września 2017

Nic strasznego, czyli biopsja

Cześć, jestem Jakub i pewnie część z Was widziała mnie w trakcie movemberowych eventów czy na spotkaniach w Waszych firmach. Od 2014 roku prowadzę kampanię Movember w Polsce. Zaczynaliśmy skromnie, od kilku eventów i spotkań dotyczących profilaktyki i wczesnego wykrywania męskich nowotworów. Najważniejsza jednak zawsze była dla nas merytoryczna wiedza, a tę czerpiemy od początku akcji w Polsce z najlepszych źródeł - od praktyków zajmujących się tymi tematami od lat, nie owijających w bawełnę i wiedzących, co może czekać faceta, który prześpi pierwsze symptomy raka jąder czy prostaty.



Movember Polska
Rok 2016 był dla Movember Polska bardzo ważny - po raz pierwszy zrealizowaliśmy cykl bezpłatnych badań USG jąder w największych miastach w Polsce. To była nie tylko nowość w skali naszego kraju - żaden inny lokalny Movember nie zrobił tego, co udało się nam. Przebadaliśmy łącznie blisko 1300 facetów. Szesnastu z nich miało raka jąder - jeden podejrzewał, że może to być nowotwór i dlatego przyszedł do gabinetu. Pozostałych piętnastu po prostu było ciekawych, czy wszystko z nimi w porządku. Podobnie jak tych 1284.
Chcemy, żeby jak najwięcej osób mówiło o akcji Movember w Polsce. Chcemy, żeby jak najwięcej osób zgłaszało się do nas i brało udział w naszych badaniach albo chociaż przeczytało artykuły na tej stronie, żeby wiedzieć, czy wszystko z ich zdrowiem jest w porządku.
Dlatego też w ubiegłym roku zaczęliśmy współpracę ze sportowcami. Dzięki zaangażowaniu kliniki Nova, wszystkich redakcji z Grupy Polska Press i współpracującej z nami w latach 2015 i 2016 ekipy z MultiPR udało nam się stworzyć kampanię, która kosztując około 150 tysięcy złotych trafiła do blisko 40 milionów odbiorców w całym kraju (wg raportu Instytutu Monitorowania Mediów).

Mamy nadzieję powtórzyć ten sukces także w tym roku.

Ale nie do końca o tym chciałem Wam napisać. Otóż mówi się, że szewc bez butów chodzi i dlatego w Fundacji Kapitan Światełko, która organizuje kampanię Movember Polska jako oficjalny partner Movember UK, badamy się regularnie. Tak, jak sugerujemy robić to Wam.

Zaglądamy w spodnie
Wiesz, mężczyzno, jak to jest - póki nie trzeba raczej się w okolice podbrzusza nie zagląda poza kilkoma scenariuszami, bo i po co? Pod prysznicem raczej się śpiewa niż ogląda uważnie każdy centymetr swojego ciała. A powinno się to robić. Przynajmniej raz w miesiącu.
No dobra, przychodzi więc ten dzień, sprawdzam co tam w trawie piszczy i okazuje się, że mam jakąś plamę na skórze w okolicach, w których absolutnie nie chciałbym mieć niczego niepokojącego. Pierwsza reakcja - jestem facetem, więc powinienem to zignorować, bo faceci nie przejmują się drobnostkami. Druga reakcja - nie powinienem, przecież sam dbam o to, żeby mężczyźni w Polsce nie ignorowali takich rzeczy.

Biopsja...
Wytrzymałem tydzień obserwując temat; w tym czasie pojawiły się dwie nowe plamy. Tydzień później byłem już na wizycie u lekarza specjalisty, który powiedział mi, że czasem tak się po prostu robi i dopóki się nie rozleją, nie ma się czym przejmować. Miesiąc później plamy się rozlały i cztery tygodnie po drugiej wizycie czekałem już sobie w szpitalu publicznym na zabieg.
Cała procedura rejestracji trwa dłużej niż zabieg. Znieczulenie miejscowe to ból wkłuwania igieł, a potem wrażenie braku dolnej połowy ciała. I wreszcie po kilkudziesięciu minutach szycia wycinek skóry został pobrany a miejsce po nim zaszyte, a ja trafiłem do szpitalnego łóżka... na 90 minut.

...i po biopsji!
Potem zostałem wypisany, bo przecież to tylko rozcięcie skóry i mój dobry przyjaciel, który również aktywnie ambasadoruje wąsami w listopadzie, zabrał mnie do domu.
I tutaj zaczyna się dopiero cała akcja - posiadanie pociętego podbrzusza oznacza, że nie bardzo możesz się ruszać, bo cały czas coś Cię boli. Niespecjalnie możesz iść do pracy. Niespecjalnie możesz w ogóle wyjść z domu. Niespecjalnie możesz funkcjonować przez kilka pierwszych dni, bo szarpie Cię okrutnie (to jednak są okolice, gdzie światło nie zagląda) i jedyne, co możesz robić, to łykać wesołe tabletki, po których świat się kołysze. Fantastycznie, że sama diagnostyka i zabieg są w ramach NFZ, a leki, które się potem dostaje, nawet te miażdżące świadomość przeciwbólowe, są raczej tanie. Ale czas, który człowiek spędza potem, żeby wrócić do siebie jest raczej czasem straconym. To jest realny koszt finansowy. Realnym kosztem niefinansowym jest strata kilku kilogramów wagi w ciągu tygodnia (po niektórych lekach się wymiotuje) oraz stres, który zżera człowieka w oczekiwaniu na diagnozę.
Po 10 dniach mam wiadomość - po prostu mam plamy. Nie jest to nowotwór. I świetnie, bo wycinanie / naświetlanie / radio- czy chemioterapia czegokolwiek w okolicach intymnych mi się nie uśmiechają.

Kilka słów do Ciebie
Nie piszę tego, żeby Was w jakikolwiek sposób nastraszyć. Uważam, że cała procedura przebiegła nadzwyczaj sprawnie i szybko, bez zbędnych ceregieli, bez owijania w bawełnę, tak naprawdę z niewielką ilością koniecznego bólu i kilkoma dniami spędzonymi na bujaniu się mózgu w czaszce.
Piszę to po to, przyjacielu, żebyś teraz wybrał się do łazienki i uważnie się obejrzał. Rak prostaty, rak jąder, rak penisa (tak, jest coraz bardziej powszechny) czy rak skóry w okolicach intymnych to są rzeczy, które się przydarzają facetom. I da się je zwalczyć, da się te nowotwory zamordować zanim one zrobią cokolwiek nam, przy minimalnych stratach własnych - ale trzeba wiedzieć, że coś się dzieje.

Gdyby nie Movember, nie miałbym właściwie pojęcia, gdzie patrzeć, na co zwracać uwagę, gdzie szukać. Może pewnego dnia moja partnerka powiedziałby mi, że wyglądam jak krowa w łaty w niektórych miejscach. I wtedy spanikowałbym kompletnie.

Twoje zadanie na dziś
Kiedy więc wrócisz z "samobadania", spójrz jeszcze na link poniżej. Kliknij go proszę i ustaw, dla Movember, regularny przelew. To może być to minimalne 10zł, nie zauważysz tego w swoim portfelu, ale co miesiąc coś będzie Ci przypominać, że trzeba się przebadać. A, bo dziś jest ten dzień, kiedy warto zajrzeć w swoje spodnie i sprawdzić stan podwozia.
Jeśli nie chcesz wspierać nas regularnie, rzuć chociaż kilka złotych jednorazowym przelewem klikając w ten link.
Tak czy tak, pomożesz nam przebadać kolejnych facetów, dotrzeć do innych mężczyzn w internecie i przez radio czy prasę; żeby namówić ich, tak jak Ciebie - na regularne badania.

Dzięki! Niech Wąs będzie z Tobą!

Co roku wpłaty od indywidualnych osób to około 14% całego budżetu Movember. Pomagając nam teraz możesz otrzymać też bilety na mecze Superligi.


Kliknij tutaj, tak, w to logo:

 Movember Polska na Patronite!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Od gentlemanów dla gentlemanów - każdy komentarz mile widziany.